sesja ślubna

Na sesję ślubną umówimy się tam, gdzie zechcecie… aczkolwiek, jeśli uznam miejsce za mało fortunne pozwolę sobie zasugerować Wam zmianę. Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować sesję nie później niż miesiąc po Waszym ślubie. Pamiętajcie, że podczas sesji robię zdjęcia Wam, nie zamkom, pałacom, górom, rzeczkom i ulicom. One są czasem pożądanym tłem, ale jednak tylko tłem.

Czasem, jak poniżej, za tło do części zdjęć wystarczy bruk:

#photo #mercedes #weddingsession #weddingphotographer #makingof #backstage foto: @lollcia_

Post udostępniony przez Bernard Łętowski (@bernardletowski.pl)

Będę wdzięczny jeśli na sesji nie będzie kamerzystów ani rodzinnych fotografów. Zabiorą nam czas i uwagę konieczną do pracy. Zwykle jednak przydaje Wam się ktoś spośród przyjaciół czy rodziny – pomoże Wam się przemieścić, przenieść zbędne rzeczy, czy też spełni rolę kierowcy.

Ile trwa sesja? To zależy od miejsca, ale też odległości do pokonania między miejscami, jeśli robimy zdjęcia nie tylko w jednym miejscu, od pogody i rozmaitych innych czynników. Zwykle kończymy, gdy uznaję, że materiał w moim aparacie jest dość dobry, aby nas wszystkich zadowolił. Bywa, że mija półtorej godziny, bywa że mija ich pięć.

Oczywiście, że możemy zrobić sesję w dniu ślubu, weźcie tylko pod uwagę, że stracicie fragment przyjęcia i że warto by było znaleźć miejsce na zdjęcia możliwie blisko miejsca, w którym przyjęcie się odbywa.

#weddingphotographer #weddingsession #mercedes #polishgirl #wedding #weddingdress #weddinghair #photooftheday #l4l

Post udostępniony przez Bernard Łętowski (@bernardletowski.pl)

Podczas sesji nie musicie wyglądać tak jak w dniu ślubu. Miałaś włosy upięte? Rozpuść je! Masz ulubione buty? Zostaw w domu ślubne! Masz nowy pomysł na swój wygląd? Zrealizujmy go!
Te zdjęcia będą dla Was, nie dla gości, dla znajomych, dla bliskich. To ma być Wasza osobista, intymna pamiątka. To Wy jesteście ważni.

#blackandwhite #bnw #weddingday #weddingphotographer #weddingdress #weddingsession #mercedes #polishgirl #photooftheday #instalike #l4l

Post udostępniony przez Bernard Łętowski (@bernardletowski.pl)

Jestem otwarty na Wasze najbardziej pojechane pomysły, wyjazd za granicę, w góry, nad morze czy też… tak jak na tej sesji poniżej możemy pojechać nawet na Woodstock:

Woodstock to był odjazd, ale sesja, z której zdjęcie wklejam poniżej, to ciekawy przykład tego, że czasem warto pójść na żywioł: ta sesja miała odbyć się jesienią w niemieckim Gorlitz. Odbyła się wiosną w Wenecji : )

#weddingphotographer #weddingsession #venice #bridal

A post shared by Bernard Łętowski (@bernardletowski.pl) on

A tak nad nią pracowaliśmy:

VENICE : Ola i Kamil from bernardletowski.pl on Vimeo.