Jan Peszek – 50 lat z jednym tekstem

11 stycznia, 2026
0 Comments

Można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z jeszcze jednym postdadaistycznym żartem ze Sztuki przez duże S. Schaeffera interesuje jednak w równym stopniu spektakl jako taki, realizacja zapisanych w scenariuszu karkołomnych zadań aktorskich. Brawurowe wykonanie tych zadań przez Jana Peszka potwierdza to wrażenie. Potwierdza też przekonanie Schaeffera, że „możliwy” jest „aktor instrumentalny”, który całkowicie panuje nad swoimi środkami, który rzeczywiście potrafi potraktować siebie samego jako instrument i może zafascynować widownię ekspresywnymi działaniami, poczuciem humoru i w dodatku wytrzymuje kondycyjnie godzinę takiego scenicznego szaleństwa.

Tak w roku 1985 pisał w „Literaturze” Jan Kłossowicz. I to się nie zdeaktualizowało. 

Więcej zdjęć ze spektaklu znajdziesz TUTAJ.

Moje wrażenia są TU.

Podaj dalej

Napisz komentarz

×