Tag: fotografia ślubna

Sesja ślubna na Sycylii

Sesja ślubna na Sycylii to niesamowita przygoda, która wcale nie okazuje się trudna. Tak się składa, że co roku w listopadzie spędzam tam zawodowo dwa tygodnie i można po prostu do mnie dolecieć.  Koszty nie są wysokie, a pogoda i plenery są grzechu warte. Sesja na plaży, zdjęcia we włoskich miasteczkach i tamtejszy klimat pozwalają na spokojną pracę nad fotografiami nawet w listopadzie. Więcej zdjęć z sycylijskiej sesji...
19 stycznia 2019 Brak komentarzy

Jeden fotograf wystarczy, czyli jak okiełznać gości i rodzinę na ślubie

Skoro wszyscy mamy aparaty i kamery w smartfonach oraz korzystamy z nich non stop, to goście ślubni też tak mają. Problem w tym, że czasem zapominają, że są na ślubie, weselu, że czasem utrudniają swoją dokumentacyjną pasją pracę profesjonalistom, a czasem nie pomyślą o tym, że nowożeńcy po prostu nie chcą być minutę po ślubie na insta i facebooku. Dla mnie osobiście nie jest to wielkim problemem, bo fotografujących...
26 sierpnia 2018 Brak komentarzy

Sesja w dniu ślubu czy nie?

Lepiej urwać kawałek przyjęcia weselnego i "mieć to z głowy", czy też w inny dzień jeszcze raz wdziać na siebie ślubne stroje i dać szansę sobie oraz fotografowi na spokojną pracę? Nie ma reguł. Kiedy zaczynałem naście lat temu zajmować się fotografią ślubną na lokalnym rynku normą były sesje w dniu ślubu, kiedy to parę młodą dowożono fotografowi np. do pobliskiego zamku, a gdzie "artysta" z tą parą przemierzał...
21 czerwca 2018 Brak komentarzy

Sesja na Sycylii? Zapraszam w listopadzie!

Zanosi się na to, że od 3 do 17 listopada będę pracował na Sycylii w okolicach Palermo/Milazzo. Gdyby ktoś miał ochotę na sesję ślubną (lub nieślubną, na przykład rodzinną, indywidualną czy narzeczeńską) na tej niesamowitej wyspie - jestem otwarty na Wasze pomysły. Ceny nie będą wygórowane a fajnym bonusem może być darmowy bukiet ślubny (lub nieślubny) stworzony przez znakomitych florystów rozwijających się w...
9 maja 2018 Brak komentarzy

Najdłuższa recenzja : ))

Bardzo wysoko Łukasz powiesił poprzeczkę tym, którzy startują w nieogłoszonym nigdy konkursie na najdłuższą recenzję moich poczynań fotograficznych. Miałem okazję, dzięki ich zaufaniu i skłonnościom do ryzyka, dokumentować ślub Doroty i Łukasza. A to jest jeden z najprzyjemniejszych, dla mnie, skutków: Znacznie więcej recenzji (ale krótszych) znajdziecie...
16 października 2017 Brak komentarzy
×